czwartek, 29 listopada 2012

Łazienki po chińsku

Lubię Łazienki.
Wybraliśmy się na spacer, w nadziei na brak tłumów (hmmm), a tu cudna, chińska niespodzianka wpadła nam w oko. Lampiony.
Otóż warszawskich Łazienkach w wakacje trwał, jak się okazało, Festiwal Chińskich Lampionów. Lampiony były ustawione od Promenady Królewskiej do budynku Nowej Oranżerii.
Wszystko wyglądało bardzo ładnie.














Nawet chińskich twarzy nie zabrakło.





A i o polską nie trudno :)



Dzięki i do następnego!

13 komentarzy:

  1. Z pewnością miło było spacerować alejką wśród kolorowych zawieszonych lampionów, a polski akcent jest uroczy. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. było naprawdę fajnie, zwłaszcza, że przy pełnym zaskoczeniu. Nie spodziewaliśmy się takich atrakcji, tylko lub aż Basia Basia! A tu proszę i Basia i Chiny! :)

      Usuń
  2. Haha i przyszła góra do Mahometa, a wiec Chiny do Polski:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow :) Ale się orientalnie zrobiło :) To chyba fajna niespodzianka podczas spaceru!

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zdecydowanie, zwłaszcza, że, nie wiedzieć czemu, było naprawdę bardzo mało ludzi na spacerze! To dopiero niespodzianka :)

      Usuń
  4. Belas fotografias...Espectacular....
    Cumprimentos

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thanks Fernando!
      Best greetings from snowy Warsaw :)

      Usuń
  5. Dearest Agata,
    Looks like you got a nice new blog. Wishing you lots of followers and certainly you enjoy writing about the subject. Great photos! Love the red, Polish squirrel; here they are gray...
    Hugs to you,
    Mariette

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hello Mariette, thanks for coming :)
      Many hugs

      Usuń
  6. przyznaje się bez bicia nie poznałam Łazienek :d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Aga :)
      Ja nawet lubię Łazienki, choć wolę Wilanów. W Łazienkach niestety zawsze tłoczno...

      Usuń
  7. Lolevy decoration, like it!

    OdpowiedzUsuń